Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shannon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shannon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 listopada 2010

Halo duchy w Shannonowie

Jak już wspominałam parę postów wcześniej, na Halloween rozpalane są wielkie ogniska. W Shannonowie jest ich kilka, tu akurat jedno w pobliżu naszego mieszkania. Tak wyglądało o godz. 16


Miałam jeszcze wpaść później zobaczyć do jakich rozmiarów urośnie, ale zajęta byłam robieniem tego:

Postanowiłam, że brak imprezy nie oznacza wcale, że czegoś specjalnego zrobić nie mogę. Tak więc palce czarownicy i cmentarz z kaszy manny. (Lukier mi nie wyszedł)



To my przed polowaniem na słodycze.
 Zaraz za naszymi blokami jest raczej nieciekawa dzielnica i miałam mieszane uczucia, że iść akurat tam. Ale w Halloween wszystko jest straszne, zaryzykowałyśmy.
Mała bała się iść do obcych domów, do tego sztuczne ognie (tak tutaj sztuczne ognie są w Halloween a nie w Nowy Rok). Ognisko było ogromne, mój dzielny lew nie był aż taki dzielny :) i nie podeszlyśmy bliżej.


W ognisku palono nie tylko drewno, ale stare materace, szmaty a nawet platikowy stelaż dziecięcego fotelika samochodowego. Bez komentarza.

niedziela, 29 sierpnia 2010

kawalek lata

Himmel uber Shannon czyli Niebo na Shannonowem dzisiaj po poludniu


i krajobraz po bitwie czyli niezbednik mojej cory

z zapartym tchem zglaszam sie na wyzwanie art-piaskownicy


both pic taken in Shannon are in photo challenge in art-piaskownica

czwartek, 27 maja 2010

sasiedzi / neighbours

drugie urodziny Rahi
Rahi jest nasza sasiadka, mieszka nad nami z rodzicami i starszym bratem. Pochodza z Bangladeszu i sa muzulmanami. Zdziwilam sie ogromnie kiedy jej mama zaprosila Polina i mnie na urodziny. Owszem jestesmy sasiadami i to takimi co sie nie gryza, ale jakos tego sie nie spodziewalam.

2nd birthday or Rahi
Rahi is our neighbour, lives above us with parents and older brother. They are from Bangladesh and they are muslim. I was very suprised when me and Polina got invited for a birthday party. Well we are good neighbours but i have to say i didnt expect that.

Mama Rahii bardzo byla zdziwiona ze znam nazwe ich tradycyjnego stroju Sari. Na pytanie skad to wiem odpowiedzialam ze w Polsce sklepy z hinduskimi gadzetami sa dosc powszechne (no w kazdym razie w moim rodzinnym miescie ciesza sie powodzeniem-nie wiem wlasciwie dlaczego).
Mialam okazje skosztowac ichniego jedzenia - specjalnie przygotowali niektore wersje nie pikantne (masochistycznie pochlanialam krolewskie krewetki-ktore normalnie tesciowa robi z zabojcza iloscia czcosnku mniam, tutaj byly w czerwonym ostrym sosie)

Rahi's mom was very suprised that I knew the name of their traditonal outfit - Sari. I said I know it coz in Poland (well in my home town) shops with indina stuff are pretty popular-dont know why really but Ive been there goodcouple of times.
Anyway I had a chance to try their dishes. I am not a fan of spicy food. Cant stand smell of curry. But they cooked not so spicey meal. (Me being masochist was munching king prawns -my mother in law does them with loads of garlic yum, those were in lethal red souce)
Gwiazda wieczoru Rahi
co mnie milo zdziwilo nie bylo ogladania prezentow (moze za mala jeszcze jest) ale tez rodzice i goscie nie komentowali glosno, w ogole zdawali sie nie widziec prezentu-ja, w ogole oprocz prezentu, ktory przynioslysmy, nie widzialam zadnego innego.

Bday Girl Rahi
I was shocked. Nobody seemed to notice the gift we brought (maybe she still to small) parents and other guests didnt make comments, they werent even interested in it. I didnt noticed anybody bringing presents.
This was actually nice thing.


Jedyna biala dziewczynka oprocz Polinki byla Amina-mala Rosjanka. 

Dlaczego sie zdziwilam zaproszeniem. Otoz dzieci muzulmanskie raczej bawia sie w swoim towarzystwie. I nasza sasiadka, a wlasciwie wiekszosc obecnych gosci to nasi sasiedzi ale z innych blokow. 
 Amina jest jakby pomiedzy, odstaje od kolorowej reszty, od bialych wyroznia ja nieodlaczna chustka na glowie. 'Nasi' czesto pokazuja ja sobie palcem jako muzulmanke, ale raczej nikt nie zabrania dzieciom sie z nia bawic.

The only white girl except Polina was Amina-lil Russian girl.

Why I was surprised we got invited. Well muslim kids in our neighbourhood rather play among themselves mostly. Amina is kind of in between, she stands out from the colour  ones, from the whites she stands out because of her scarf covering hair. 'Ours' point her out quite often as a white muslim, but nobody banned her from playing with their kids.


nasza byla sasiadka. z calej piatki (lacznei z rodzicami) pamietam jedynie imie jej brata i imie Bushra, ktore to zdaje sie nalezy do jej siostry. Tak wiec powiedzmy ze to siostra Buszry.


our former neighbour. from all five of them (incl parents) i remembered only name of her brother and name Bushra-think its her sister. So Bushra's sister it is.

Wiekszosc gosci ubrana byla tradycyjnie. Male dziewczynki nosza klapki na obcasach. 8-)

Most of the guests wore traditional outfits. Girls wore flip flops on heels 8-)


kobiety w zielonym i czekoladowym nosza sari czyli top+spodnica i na to szal i one sa z Bangladeszu. Kobieta w czerwonym ma tunike (zapomnialam nazwy) i spodnie + chustana glowe i jest z Pakistanu.

Women in green and choc wear sari (top and skirt) + scarf on top of it and are from Bangladesh. Woman in red has a ..(forgot the name) and trousers + scarf on her head and is from Pakistan.


To tez Pakistanka. Wg mnie przesliczna. Mowi, ze wiekszosc bierze ja za Irakijke.

Zaluje ze nie mialam szansy pogadac z kazdym. Nie poznalam tez wszystkich po imieniu.
 Na imprezie byli tez mezczyzni i kobiety raczej siedzialy w innym pokoju. Mialam wrazenie ze mezczyzni trzymaja sie z boku i jest to raczej swieto kobiet i dzieci.

Ogolnie to bardoz pozytywnie bylo.

She is Pakistani as well. I think she looks stunning. She says most of the people take her for Iraqi woman.

I regret I didnt get the chance to talk to everybody. Didnt get to know most of the names. On the party were men as well and women sat in other rooms most of the time. I got the impression that men are keeping on distance and this is more like a girls party.

Anyway I had a great craic.

wtorek, 18 maja 2010

cos sie konczy a cos sie zaczyna / smth finishes and smth starts

Pobyt Offcy i Magdy w Éire dobiegl konca. W poniedzialek rano sie pozegnalismy. Z zapartym tchem sledzilam ich kolejne przystanki, czas minal pewnie rownie szybko co im.
Teraz my sie szykujemy do wyjazdu do Polski. Wiza juz jest, trzymamy kciuki, zeby wulkan sie uspokoil a i powodzie nie zaklocily nam podrozy.


Marios and Magda's visit finished. Mon morning we said goodbye.

Now we are getting ready to our visit in Poland. Gri got visa, we can't wait. Hopefully volcano and recent floods won't spoil our holidays.

z Offca i Madzia
baaaaah baaaah!

Mariusz, Magda and us

.
wyplatania wiankow sie nie zapomina

I guess you can't forget how to weave


Moj kurs dobiega konca. Ostatni tydzien, ostatni egzamin. Praca? yyyyyyyyy no zobaczymy po powrocie jak to bedzie.

My course finishes this Fri. Last week, last exam. Job? weeeeeeeeeeeell we'll see after holidays

środa, 14 kwietnia 2010

z powrotem w szkolnej lawce / back to school

Tak sie sklada moi drodzy ze wciaz mi malo wiedzy, wbilam sie wiec na kurs naliczania plac :), prowadzenie ksiag zaliczylam jeszcze w ciazy,po tym kursie zostanie mi jeszcze ksiegowosc. Moja pani od matmy z liceum to by sie chyba przewrocila. Czasami nachodzi mnie mysl, ze trzeba bylo na fryzjerke pojsc albo wlasnie do ekonomika a nie sie pchac do prywatnej szkoly na fotografie i jednoczesnie stawac na glowie zeby za te szkole zaplacic.

No, ale nie ma tego zlego...i lepiej pozno niz pozniej.

Tak wiec zaczelam edukacje w systemie dziennym, mala chodzi do niani- staram sie, zeby pozegnania byly blyskawiczne jak odrywanie plastra przy depilacji i rownie krotko bolesne. I pomyslec, ze przez pierwsze cztery miesiace oddalabym wiele, zeby sie z domu wyrwac i z mala nie siedziec a teraz...

Tak sobie mysle ( a siedze wlasnie w klasie to czas na myslenie mam ;) ze o ile dopiero teraz doceniam fakt, ze moja mama pracowala w domu (tak tak bron Boze nie siedziala w domu bo przy dwojce dzieci nie da sie siedziec) to ja jednak chcialabym pozostac takim latawcem (okreslenie mojej mamy) i miec chociaz troche swobody i przekazac swojej corce, ze owszem dom jest wazny, ale odrobina egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodzila, a wrecz przeciwnie moze wyjsc na zdrowie. Matka Polka byc nie zamierzam.

Wiec staram sie jak moge robic to co lubie-z roznym skutkiem, czego nie moge sobie poki co wyobrazic to nastepny potomek bo doba sie nie rozciaga. Nadzieja jest w tym ze im wiecej mam do zrobienia tym wiecej mam czasu na wcisniecie czegos jeszcze.

Pracuje wlasnie nad polsko-ukrainskim w formie xxx, no i wystawa Sztuki Matek sie zbliza no i cos tu i cos tam.

Kurs jest o tyle pozyteczny, ze moge w ciszy i spokoju w miedzyczasie (piekne slowo) odswiezac sobie niemiecki w lekcjach online :D


So here I am in a classroom..again...not complaining, quite opposite. Ive just started payroll course (done bookkeeping while pregnant) so accountanting would be my next goal. Have to say if my maths teacher from  secondary school would hear it she probably collapsed. When I think about it I shoude've done haidressing course or maybe accountancy back home instead of  photography in private collage that cost me bloody fortune and loads of sweat and tears. But as they say better later than even later ;)

So anyway I've started daytime course, lil one goes to babysitter. I try this to be as painless as possible, which actually works out ripping off a plaster-hurts only for sec. If I only think how much I wanted to get out of the house during first four months...Now it's a bit of a different story. When I look back I see my mom working at home (yes working not sitting at home, everybody at home with two kids knows there is very little sitting going on) I start to appreciate it..but in the same time I would liketo stay independent as much as possible.

I try to stretch a 24h day and the more I have to do the more time 'in between' I find to squeeze smth else to do. I think it's a mum's thing isn't?

So in a meanwhile I work on smth polish-ukrainian in xxx, getting ready for an exhibition Mothers Art and other bits and bobs are always going on

piątek, 19 marca 2010

Dzien Sw Patryka / St Paddys Day

17 marca to w Irlandii narodowe swieto ichniego patrona sw Patryka
legenda glosi, ze sw Patryk krzewiac chrzescijanizm na wyspie mial problem z wytlumaczeniem pojecia Trojcy swietej, az w koncu wydumal ze trojlistna koniczynka swietnie przedstawia jednosc  a zarazem oddzielnosc Ojca, Syna i Ducha Sw.
tradycyjny stroj tancerzy irlandzkich
jesli nie widzieliscie nigdy tanca irlandzkiego wystarczy wyszukac 'Riverdance'
sw Patryk we wlasnej osobie ;)

podczas parady mozna zobaczyc rozne kluby, stowarzyszenia i spolecznosci zamieszkujace dane miasto
wyzej: jedno z shanonowskich przedszkoli
podobno Irlandczycy tez maja kilty w tradycyjnych strojach
klub trampolinowy
klub gimnastyczny
spolecnznzosc hinduska


od takiego malego turbanika sie zaczyna, co roku dodaje sie jedna warstwe, wlosow poodobno nie obcinaja tylko zwijaja wlasnie w taki koczek


spolecznosci polskiej na naszej paradzie nie ma
raz podjelismy probe z oplakanym skutkiem, a szkoda bo Irlandczycy pewnie biora to za objaw ignorancji ( i pewnie slusznie) znam osoby, ktore mimo iz zyja w Irlandii 3 lata i dluzej nigdy nie pokwapili sie nawet popatrzec na parade z boku

piątek, 12 marca 2010

bomba!! w shanonowie / bomb in shannon

mega rewelacja wstrzasnela dzis nasza wioska
w jednym z budynkow mieszkalnych podlozono bombe

wszyscy traktowali te wiadomosc jako moooocno naciagana, no bo gdize jak gdzie ale w Shannon? i niby kto ja mial podlozyc?
Pech chcial ze w tym samym budynku ma siedizbe polska fryzjerka a ja na godz 13 mialam zaklepane podciecie koncowek. Ewakuacje zaczeto o 13tej wlasnie. Wszystko zaczelo sie od anonimowego telefonu z dokladna informacja gdzie jest bomba. Lokalni (policjanci-to zaduze slowo) mundurowi czekali na wsparcie specjalnej jednostki z Cork, w radiu mowili ze owszem jest prawdziwa bomba. Nie poszlam zrobic fotki do dokumentacji - wybaczcie, ciekawskich ktorzy chcieli obejrzec ewentualny wybuch z bliska nie brakowalo, teren odgrodzono poczatkowo (niewiem jak pozniej) na 10m !!!! wszystkie sklepy w stojacym obok centrum handlowym byly otwarte (nikt nie wierzyl w bombe a po co kase tracic i sklep zamykac)

jest juz wieczor i mialam wazniejsze rzeczy na glowie niz sledzenie bomby, no wybuchu bym nie raczej nie przegapila daleko od centrum nie mieszkam

kto by pomyslal takie male shannon i swoja bombe mialo

breaking news from our little shannon
in one of the buildings in centre smbdy left a bomb

nobody really took it serious. I mean lets face it..bomb..in Shannon......and what for??
well this is just my luck cause i had an appointment with a Polish hairdresser at  1pm and her salon is in THAT building. Evacuation started at 1pm. Evertything started from an anonymous phone call. Local cops-want-to-be were waiting fro special squad from Cork, on the radio they confirmed there is a real bomb in shannon. Well I didnt go get a pic-sorry about that, there was loads of ppl wanting to see eventual explotion from up close...
ALL shops in the shopping mall right beside it remained open, nobody believed in bomb and apparently they didnt want to loose money

now that i'm writing this is all finished i guess, i stopped following it coz i had way more important thing to do ( like feeding lil one and putting her to sleep) but i suppose there was no explotion coz i dont live that far from tow centre after all i would hear smth

i mean would u believe it? our small shannon had it's very own bomb

czwartek, 4 marca 2010

marudze i sie wyzalam / i'm just moaning

po pierwsze jakis haker zezarl mi mojego emila. wiec nei widze powiadomien o komentarzach wrrrrrrrr
ostatnio komentowalam duzo o turbanowcach a wiedzac jacy sa przewrazliwieni na krytyke w ich strone smiem gdybac i posadzac wlasnie ich

po drugie zabrail mi zasilek, a dlaczego?
otoz bardz sprytny pan inspektor z opieki spolecznej (tak tak tak wyglada rozowa emigracja siedze w domu na zasilku) chodzi i sprawdza czy aby ludzie pobierajacy zasilki na pewo siedza w domu a nie np. w Polsce i przylatuja tu tylko co 2 tyg odbierac kase. Wizyty sa oczywiscie niezapowiedziane. i ja absolutnie nie mam nic przeciwko temu, bo nieuczciwych tu nie brakuje. Problem w tym ze ow pan wrzucic mi do skrzynki list 26tego lutego a w liscie data 11sty i powiadamia mniee ze mnei nie bylo w domu i przyjdzie 12tego i jezeli mnie nie bedzie to wstrzymaja albo w ogole zabiora zasilek. Mialam wiec niezla niespodzianke w miniony piatek rano, kiedy to z piatka w kieszeni poszlam na poczte a tam mi powiedzieli: przykro na bardzo nic dla pani nie ma. Po poludniu ow pan wrzucil osobiscie koperte z data wsteczna. Skserowalam list i koperte (bez stempla pocztowego!!) i pojechalam wyjasniac. I tutaj to dopiero dalam ciala. Przyszedl jakis jegomosc ja mu tam sie wylewam a on zabral mi listi  juz go nie oddal i jeszcz mi powiedzial ze nast razem musze powiadomic o zmianie adresu. Ja mu na to nie o zmiane adreu chodzi ale o to ze gnojek robi takie przekrety. Zapewniono mnie tylko ze kasa bedzie w piatek. Teraz jak o tym pomysle to nawet nie wiem jak sie ten koles nazywal i czy przypadkiem usluzny pan recepcjonista nie wezwal wlasnie owego kolesia. No ale to nie koniec bo ja znajde na necie glownego inspektora zeskanuje kopie listu i wysmaruje jakies soczyste pismo ze skarga.

a ja myslalam ze w Polsce gnojki takie a tu prosze

first of all some haker took over my email so I can't see notifications about new comments

second of all they took my jobseeker benefit
the thing is social welfare inspectors visiting household where people getting allowances and checking are tey really living in those places and not eeer let's say live in Poland and come to Ireland every week or two just to get money. And dont mind that quite opposite. The thing is last friday (26TH FEB) one of the inspectors dropped an envelope with a letter. In the letter dated 11th he said : i was here today to do interview but u werent here so i'm gonna drop in tommorow (12th) if u wont be here your money will be suspended or cancelled althogether. WHat the FUCK??! Fri morning with only fiver in my pocket i went over to post office and there was no money there for me. the letter has been dropped by fella on the afternoon (no post stamp). So i've decided go to Ennis and sort this out. In ennis I was told that i should let them know about change of the address earlier. So i try to explain it's not about me changing address ( coz i moved only 2 aprtments away and i'm checking mail box everyday) it about fella doing scams like that. I was told that my money will be waiting for me on fri. At the end of the day it was my mistake i didnt ask the fella i was talking to whats his name and to all that he took the letter off me and never gave back....BUT i made copies so now i''m just gonna scan the copies and find main inspector and write juicy complaint

and i thought Poland is full of assholes

środa, 3 marca 2010

latawiec w koncu polecial / our kite finally up in the sky

na fotce moze slabo widac, no latawiec nr3 w koncu polecial,
latawiec budowy nieco innej niz powszechnie mi znane, no zadzialal

pic maybe doesn't show as good, but kite no3 finally flew up

minionego weekendu mieilismy gosci z UK U i P
pogoda dopisywala, humory rowniez, nie obeszlo sie bez wycieczki na slawna zatoke
i puszczania latawca

last weekend we had a visitors from UK, U and P
weather was nice, moods were great
we took them to our well known bay



niedziela, 3 stycznia 2010

zimowe Shannon / winter in Shannon



zima w Shannon..w koncu
nie jest to moze taka calkiem calkiem zima, to jak na nasze warunki to i tak wiele

Winter in Shannon...at long last
it's not a proper winter, but if u dont have what u like, u like what u have























biegalismy dookola jak potluczeni, gdyby byl snieg to bysmy dopiero pokazali ;-P

we ran around like a headless chickens, well it there would be a snow then we would show what we can do ;-P