Tak mi się jakoś rzuciło na ręce. Szukając wzoru na kartke z podziękowaniem byłam trochę rozczarowana. Ciągle powtarzały się te same. To sobie sama coś tam coś tam rozrysowałam i voila!
strelicja
chaber
kalia



UFO (z ang UnFinished Object) czyli mowiac po polsku robotka, ktora za nic nie chce sie skonczyc. dawno dawno temu kupilam boska wloczke koloru miety, zroblam piekne bolerko (ktorego w tym klimacie nie moge nosic ;/ ) i z resztki, a byla to bardo duza resztka postanowilam zrobic sweter. No i tak to sie wleklo za mna, zaszlam w ciaze , urodzilam i teraz maja chwile czasu chcialam skonczyc. Udalam sie wiec do slawnej pasmanterii z Martyna w Limeryku i chcialam dokupic brakujaca wloczke. A tam mi mowia, ze ostatni raz ja mieli z rok temu co najmniej. Znalazlysmy podobna no i...lezy tak i patrzy na mnie. Chcialabym zrobic sweter azurowy ale na drutach a ta sztuka niestety jest mi nieznana bo ja za cholere nie moge obkminic opisow lub jeszcze gorzej skumac pokazow video. Ten sweter predzej chyba zakwitnie nim sie skonczy.
W miedzyczasie (smieczne to pojecie miedzy-czasem) wydlubalam serwete, swietny byl schemat ale go skopalam. Poza tym w 5min po polozeniu jej na stoliku zajela sie nia Polina.
no i 3 karteczki z roznych okazji a nawet braku okazji no i pierwsze proby technika quillingu
