środa, 17 marca 2010

niebieskie kwiatki / blue flowers

dzis dzien Sw Patryka patrona Irlandii
padam juz na twarz wiec fotki z parady wstawie mam nadzieje jutro
a poki co


Today is a St Patrick's Day  (St. Patrick is a patron of Ireland)
i'm exhausted so pic from todays' parade hopefully i will show tomorrow
in a meanwhile:

1. zagoscil u mnie hiacynt

1. I got a hiacynt




2. popelnilam pierwsza w zyciui ( na pewno nie ostatnia) poszewke na poduszke

2. I happened to embroider my very first (definitely not last) pillow case

9 komentarzy:

Martyna pisze...

Cudowna poducha!!!

Rybiooka pisze...

A Hiacynt jakie ma śliczne turkusowe ubranko :)

Kulka pisze...

Piękna ta poszewka!
Czy mogę ją sobie, hem hem, zliftować, że tak powiem?? Proszę!

Bo pisze...

czyli bedzie pillowlift :)
a prosze bardzo bede zaszczycona

Kulka pisze...

Super :-)
Szkoda, że nie mam takich ładnych (filcowych?) kwiatków. Mam koncepcję na pomarańczowe... Zobaczymy :-)

Katka pisze...

śliczna...
też bym taką chciała...

biegnę rozejrzeć się tutaj... ślicznie masz :)

Titania yng Nghymru pisze...

świetna poducha, żywa, radosna i atrakcyjne ozdoby, to felcik moze? :P czekam na kolejne wyszywanki, i łącze sie z toba ducho w tej pięknej technice ;-)

kochana, oj kradniesz mi pomysła! :P he he! ja sobie jakies 2 tygodnie temu 2 pillow cases kupiłam do obszycia i ozdobienia :) ostatnio mam fazę na kolory eco, wiec kremowe sobie wzięłam i mam zamiar wydoodlować na nich nitką ptasiorki i zawijaski :) miały byc obie dla mnie ale jak tż usłyszał, ze bedę je ozdbiac to zaraz zapronował aby imiona na nich powyszywac i zeby jedna byla dla niego :) bugger!
a teraz w kolejce jeszcze czeka apron, również w kolorze eco - naturalnego szarego płotna

Bo pisze...

tak tak filcowe motywy
jeszcze z rok temu filc wydawal mi sie oblesny w dotyku (cos jak koltun z wlosoww fujjj) ale prosze co zrobilo ogladanie bizu blogowiczek :)

te motywy akurat gotowe kupne bo czau u mnie nie ma zebym jeszcze filcowania sie nauczyla
doba powinna miec 48h

Titania yng Nghymru pisze...

doba powinna miec 2 x 48h :P he he a my powinnismy miec podwójna dawke energii :)

filc zawsze mi sie dziwny wydawał, kojarzył mi sie głownie z takimi dawnymi prl-skimi wkładkami do butów budowlancow :P szary, nudny, sztywny ale ciepły i izolujący :) dzis moje wyobrazenie sie o nim zmienilo dzięki blogom, ksiązkom i sklepom craftowym. mam w domu pare kawałków w kolorach "funky" do szycia i do zrobienia kartek ale oczywiscie jeszcze sie za niego nie zdażyłam wziać. żywe wibrujące kolory podobaja mi sie na filcu najbardziej. ale drogi jest skurczybyk :P

filcowanie jest dla mnie wciąż magią i nie mam bladego pojecia jak sie z niego robi kulki, bizuterię, zabawki i inne rzeczy. ja kupuje gotowy filc w sklepach. i poprostu wycinam kształty.

krzyzyki dopiero zaczełam i bardzo mi sie spodobało to dziubdziane igłą na aidzie, prace umieszczam na moim drugim nowym blogu: www.sew-it-pretty.blogspot.com zapraszam :)