środa, 11 listopada 2009

moze wazne moze nie / maybe important maybe not

11 listopada Dzien Niepodleglosci
przeszlam sie po Shannon, zadnej polskiej flagi nie ma wywieszonej, nie jest to tematem dzisiejszych rozmow. Sama tez nie mam flagi zeby wywiesic, wstyd. Ciekawe ilu z nas pamieal dzis o tym dniu. Oczywiscie ci na emigracji, bo w Pl przeciez dzien wolny to chyba komu sie o uszy obilo.

Skonczylam czytac Platforme Huellbecqua (czy jak sie go tam pisze) i zdolowalam sie strasznie, wszystko to odarte z kolorow, pozycje  kobiety i mezczyzny we wspolczesnym swiecie te nasze klatki w ktorych siedzimy, niektorzy sie chca uwolnic, a innym jest dobrze, a inni nie wiedza ze sa w klatce.

Znalazlam blog Used to be somebody - bylam kims, dziennikarka rezygnuje z pracy i wraca do domu (do zrodla?)  i mowi jak sie zmienilo postrzeganie jej przez innych ludzi, kiedy robisz kariere jestes kims jak siedzisz w domu i zajmujesz sie dziecmi to wakacje masz dlugie, tv ogladasz i w ogole wypadlas z obiegu bo o czym z toba rozmawiac?
Fundacja Mama chce wycenic domowe roboty gospodyn domowych , kontrowersyjne co?

Zaczelam czytac Rozowe strusie piora Hanny Krall i wyje. Zydzi Krall i Jana Grossa budza moja sympatie i empatie. Ale mysle zaraz o tabunach Zydow spotkanych we wrzesniu na lotnisku w Kijowie,  ktorzy swoja ignorancja i poczuciem wyzszosci wiszacymi gesto w powietrzu zrazili mnie do siebie na dlugo.  


11th Nov Polish Independance Day, walkled  here nad there in Shannon, haven't seen a singl Polish flag on window, I dont have one myself, shame. I wonder how many of us remembered about the day, of course immigrant coz in Poland it's a holiday so there is no chance someone could miss it.

Finnished reading Platform (not sure is tat the original title) Huellbesque (is that how u spell it?) and it made me blue. Position of women and men in modern world, western world. We all in those traps, some want to escape, some like it some others don't even know they are trapped.

Recently found that blog Used to be somebody- a journalist quit her job to be stay at home mum. Know she noticed hoe other ppl vale her on the basis of being/being not career woman. Sad. U sit at home so u are on neverending holday right? watching telly, other still working ppl have nothing to talkl about with u.
Fundacja Mama wants to evaluate every single home work, ironing, washing etc controversial huh?

I've started to read a book written by Hanna Krall, letters from Jews from all over the world which she received in last 50 years. I'm in tears. And suddenly start to think about those crowds of Jews I've met on Kiev Airport this Sept. Pure ignorance and treating others like they worse. You could sense it in the air. Couldn't stand them.

1 komentarz:

Titania pisze...

o 11 listopada nie da sie zapomniec, nawet na emigracji, a przynajmniej ja nie moge bo dzis jest rocznica smierci mojego dziadka. a w pracy omawialismy dzis w dzieciakami nowy blok tematyczny - WWII i jak tu zapomniec?
btw, dzieci brytyjskie uczą sie, ze druga wojna światowa rozpoczeła sie oficjalnie 3 wrzesnia. jak dziwnie. dla mnie zawsze to bedzie i byl 1 wrzesnia 1939r. jak widac, wszystko zależy od punktu widzenia.