niedziela, 23 sierpnia 2009

wiesci z Shannonowa

Mialysmy dzis jechac do Bunratty na targ recznie robionych rzeczy, do tego folkowa muza i irlandzkie wypieki. Mialysmy,ale wyglada na to ze tak sie nie stanie. Powod jest prosty. DeeSZCZ. Czekam moze sie rozjasni na tle ze wezme Poline w nosidelko, do tego parasol i w droge..w sensie na autobus. Ale poki co wczorajszy spacer. Miejsce wybrane nieprzypadkowo. Cluain Airne (czyt. klun arni) to dzielnica tuz przy zatoce. Cicho, zielono i do tego raj mam z wozkami i psow.

Otoz radni Shannon po cichutku wymyslili wybudowac tu 60 domow zwanych affordable, czyli takie, na ktore ludzi bedzie stac. W praktyce sa dla ludzi o srednich zarobkach. Nie mylic z pojeciem - tanie. Nikogo nie pytali o zdanie, przetargi zrobione. I wyplynelo .. na wierzch.

to strona nie tknieta przez koparki...jeszcze


a to juz widok po bitwie. mieszkancy sie znerwili, bo jak to tak pod nosem zaraz 60 nowych domow (i tak ich nikt nie kupi bo popytu nie ma, bo pozyczek nie daja, bo pelno w Shannon i okolicach pustych domow i mieszkan, noweczek na sprzedaz i dupa) no i dostep do zatoki utrudniony. Dzis ma byc ogolny protest. I co z tego, wladza zrobila co chciala, nie pytajac najwiekszych zainteresowanych o opinie. Brzmi znajomo prawda? Polska prze na Zachod, a tak naprawde nasi politycy juz tam sa ;)



to urocza ciezka w bok od zatoki, kazdej wiosny ide tam nazrywac dzikich zonkili


no i moj ulubiony temat. Drzewa.

chwast taki sobie, no jakby pieknie wygladal gdyby byl stemplem. :D


no i slawna zatoka, w dali widac lotnisko.

1 komentarz:

Titania pisze...

No to ładnie z tym budowaniem :-/ szkoda tej ładnej zielonej irlandzkiej trawy na beton :(
fajne miejsca pokazujesz, dobre na spacery :)